FINAŁ - XIV ETAP - WARSZAWA WAWER

13 października (sobota)
Wawer, al. Dzieci Polskich 20
Wyznacz trasę

DO STARTU POZOSTAŁO

WAWER
INFORMACJE
OPIS TRASY
PROGRAM ZAWODÓW
SAMORZĄDOWCY
MAPA TRASY

Wawer to przepiękna – największa pod względem powierzchni – dzielnica Warszawy, od lat kojarzona z rozległymi lasami i terenami zielonymi. W tej nadzwyczaj spokojnej okolicy znajdują się Rezerwat Leśny im. Jana III Sobieskiego oraz Mazowiecki Park Krajobrazowy. Wawer jest historycznym letniskiem, po którym pozostało sporo śladów w postaci charakterystycznej architektury domów letniskowych, o których „cacka” pisał Prus, a K.I. Gałczyński nazwał Świdermajerami. Cała linia otwocka ma unikalny mikroklimat o charakterze wręcz uzdrowiskowym.

Mazowiecki Park Krajobrazowy to bogato reprezentowana fauna i flora, ale także niezwykle ciekawe leśne formacje wydmowe, małe jeziorka, tzw. ługi z Morskim Stawem na czele. Parę kilometrów dalej wije się malowniczo rzeka Świder, fantastyczne miejsce spływów kajakowych a także miejsce do plażowania.

Wawer jest doskonałym miejscem dla ludzi aktywnych. Tereny te są idealnym miejscem na rodzinne spacery, bieganie, uprawianie nordic walkingu, jazdę na rowerze, jazdę konną czy grzybobranie. W zimie doskonale sprawdzą się tu narty biegowe, a dzięki obecności licznych stadnin, skorzystać można z kuligu kończącego się tradycyjnym ogniskiem.

Wawer w Internecie: www.wawer.warszawa.pl

Start i meta oraz kolarskie miasteczko umiejscowione jak zwykle na malowniczym dziedzińcu przed Hotelem Patron na terenie Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu. Stąd dosłownie tylko krok i jesteśmy na obszarze Lasów Miejskich Warszawy.

Prawie 100% szlaku wiedzie przez Mazowiecki Park Krajobrazowy, zatem dominują leśne dukty, ścieżki po igliwiu oraz szutrowe i chwilami piaskowe leśne drogi. Jednym wyjątkiem jest około 2-kilometrowy odcinek polnej (ale twardej) drogi w połowie dystansu Max – ale na pewno nie będziecie się nudzić, bo mimo, że płaski może przysporzyć miejscami nie lada kłopotu. W drodze powrotnej zawodnicy Max przejadą też ok.500m asfaltem + ok. 1km betonowych płyt.

Drugi wyjątek to łącznik pomiędzy rundami czyli przejazd przez budowę południowej obwodnicy Warszawy wymuszony aktualnym zaawansowaniem robót. Będziecie go pokonywać w obie strony – mimo zabezpieczenia przejazdu ul. Izbicką przez policję, prosimy o rozważną jazdę!

Praktycznie nigdzie nie uświadczycie kałuż czy błota – raczej gdzie niegdzie nieco kłopotu mogą przysporzyć piaszczyste fragmenty. Minimalna ilość trawiastych odcinków. Bruku tym razem brak.

Trasa bardzo ceniona przez amatorów prawdziwie terenowej czy niemal górskiej jazdy na rowerze. W dużej części wiedzie Wawerskim Szlakiem MTB – mimo, że to Mazowsze, chwilami można poczuć prawdziwie górski klimat. Suma podjazdów na dystansie Mini to prawie 160m, na Max trochę ponad 300m. Niby niedużo, ale niech Was nie zmylą suche liczby. Ci, którzy już tu jechali w latach poprzednich, dobrze wiedzą, na czym polega trudność tej trasy. Mimo, że w tegorocznej edycji jest trochę uproszczona, to w dalszym ciągu pozostaje sporo walki z pofałdowanym terenem, korzenie zarówno na zjazdach, jak i podjazdach, mnóstwo zakrętów…czyli dużo rozpędzania i hamowania. Oznacza to mocno interwałowy wysiłek, a do tego mnóstwo techniki oraz koncentracji (choć tym razem z konieczności znalazło się również kilka odcinków dla amatorów jazdy „na kole”).

Zatem ruszamy. Pierwsze 3 km to typowa rozbiegówka (wspólna z dystansem Fan): szeroka, prawie płaska, dająca wiele okazji do wyprzedzania. Po skręcie w ul. Kwitnącej Akacji wjeżdżamy na łącznik, gdzie asfalt przeplata się z fragmentami terenu, kostki oraz betonowych płyt. Od siódmego kilometra przedsmak prawdziwej górskiej jazdy jako, że wkraczamy na Wawerski Szlak MTB – trochę wspinaczek, sporo techniki, pierwsza możliwość rozerwania peletonu. Dwa kilometry dalej kolejny test techniki na wymagającym singlu, na pokaźnym pagórku tuż obok Białego Ługu, a po prawie 11km wspólnej jazdy rozjazd Mini/Max.

Dłuższy dystans pojedzie na południe w kierunku Góry Lotników, a Mini w lewo i wzdłuż Traktu Napoleońskiego dotrze do pagórków w okolicy Wiązownej. Zaraz za nimi bufet - 15km/Mini i zarazem 42km/Max. Po krótkiej regeneracji docieramy do Góraszki, gdzie kolejny ponad 2-kilometrowy singiel sprawdzi techniczne umiejętności uczestników. Po zjechaniu w „doliny” ponownie szansa na przetasowanie stawki i akcje ofensywne, na szerszych odcinkach przed zamknięciem pętli i powrotem na łącznik w stronę mety. Po dotarciu do czerwonego szlaku w okolicy Dakowa, trasa znowu przez ponad kilometr meandruje przy zboczach wzdłuż Zielonego Ługu, a potem już tylko długi, szybki finisz wzdłuż opłotków Międzylesia aż do samej mety.

Dystans Max zaraz za rozjazdem wspina się na Borową Górę i od tego momentu zaczną się prawdziwe „schody”. Kolejno: Góra Lotników, Boryszewska Góra, szybki przeskok przez most na drodze woj. nr 721, a zaraz potem dwa bardzo piękne, ale zarazem wymagające sporo techniki single wzdłuż Świdra (16-19km). Następne wyzwania czekające na kolarzy to wzgórza wokół Tolina i Wydma Świderska. Po tych atrakcjach pora na regenerację sił (na 23 kilometrze bufet), a po nim prawie 3-kilometrowy płaski odcinek do Wólki Mlądzkiej. Tutaj będzie wreszcie okazja na sformowanie klasycznego „mazowieckiego pociągu”. Ponownie 2-kilometrowa techniczna ścieżka nad Świdrem, która wyprowadzi stawkę wprost na most. Po skręcie w prawo asfaltowy podjazd i krótki fragment po betonowych płytach.

Na 31km przeskok powrotny przez drogę wojewódzką nr 721 i po krótkiej wprawce na przecince p-poż, kolejny mocno techniczny singiel (tym razem nad Mienią). Inaczej niż rok temu nie będzie przeprawy przez wysoką kładkę nad wodą – próby czasu nie wytrzymało podtrzymujące ją drzewo. Mamy za to bonus - dodatkowe 1200m „techniki” wzdłuż rzeczki, a po przejeździe zielonym szlakiem przez ul. Rolniczą, drugie tyle leśnym duktem po pagórkach. Od 37km do pokonania jeszcze ponad kilometrowy podjazd na pokaźny garb przy bunkrach koło Emowa. Tuż przed powrotem na trasę Mini stromy, techniczny zjazd, a potem droga do mety w ślad za krótszym dystansem. Do zobaczenia na finale – pod hasłem „Rowerem po zdrowie” na niepowtarzalnych wawerskich szlakach!

Marek Gronowski, koordynator tras Poland Bike

PATRONI MEDIALNI