FINAŁ - XV ETAP - WARSZAWA WAWER

10 października (sobota)
Wawer, al. Dzieci Polskich 20
Wyznacz trasę

DO STARTU POZOSTAŁO

WAWER
INFORMACJE
OPIS TRASY
PROGRAM ZAWODÓW
MAPA TRASY

Wawer to przepiękna – największa pod względem powierzchni – dzielnica Warszawy, od lat kojarzona z rozległymi lasami i terenami zielonymi. W tej nadzwyczaj spokojnej okolicy znajdują się Rezerwat Leśny im. Jana III Sobieskiego oraz Mazowiecki Park Krajobrazowy. Wawer jest historycznym letniskiem, po którym pozostało sporo śladów w postaci charakterystycznej architektury domów letniskowych, o których „cacka” pisał Prus, a K.I. Gałczyński nazwał Świdermajerami. Cała linia otwocka ma unikalny mikroklimat o charakterze wręcz uzdrowiskowym.

Mazowiecki Park Krajobrazowy to bogato reprezentowana fauna i flora, ale także niezwykle ciekawe leśne formacje wydmowe, małe jeziorka, tzw. ługi z Morskim Stawem na czele. Parę kilometrów dalej wije się malowniczo rzeka Świder, fantastyczne miejsce spływów kajakowych a także miejsce do plażowania.

Wawer jest doskonałym miejscem dla ludzi aktywnych. Tereny te są idealnym miejscem na rodzinne spacery, bieganie, uprawianie nordic walkingu, jazdę na rowerze, jazdę konną czy grzybobranie. W zimie doskonale sprawdzą się tu narty biegowe, a dzięki obecności licznych stadnin, skorzystać można z kuligu kończącego się tradycyjnym ogniskiem.

Wawer w Internecie: www.wawer.warszawa.pl

Start i meta oraz kolarskie miasteczko umiejscowione tak, jak co roku na malowniczym dziedzińcu przed Hotelem Patron na terenie Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu. Stąd dosłownie tylko krok i jesteśmy na obszarze Lasów Miejskich Warszawy. Praktycznie 100% szlaku wiedzie przez Mazowiecki Park Krajobrazowy, zatem dominują leśne dukty, ścieżki po igliwiu (czasem urozmaicone - po korzeniach) oraz szutrowe i chwilami piaskowe leśne drogi.

 

Tym razem będziemy ścigać się na pętli (Max pokona ją 2x) ograniczonej od północy Al. Dzieci Polskich, a od południa dotrzemy do budowy Południowej Obwodnicy Warszawy (POW). Praktycznie nigdzie nie uświadczycie kałuż czy błota – raczej gdzieniegdzie nieco kłopotu mogą przysporzyć piaszczyste fragmenty okraszone korzeniami. Minimalna ilość trawiastych odcinków. Bruku tym razem brak.

 

Trasa bardzo ceniona przez amatorów prawdziwie terenowej czy niemal górskiej jazdy na rowerze. W dużej części wiedzie zrewitalizowanym Wawerskim Szlakiem MTB, ale dotrzemy również do miejsc, gdzie nie byliśmy dawno albo jeszcze nigdy (Macierówka czy single pośród schronów bojowych z czasów I i II wojny w Pohulance). Zmiana trasy nie wpłynęła znacząco na jej podstawowe parametry. Dystanse niemal identyczne – suma podjazdów na dystansie Mini to prawie 160m, na Max trochę ponad 300m. Niby niedużo, ale niech Was nie zmylą suche liczby. Ci, którzy już tu jechali w latach poprzednich, dobrze wiedzą, na czym polega trudność tej trasy. Mimo, że w tegorocznej edycji trochę uproszczona, to w dalszym ciągu pozostaje walka z pofałdowanym terenem, korzenie zarówno na zjazdach, jak i podjazdach, mnóstwo zakrętów, czyli dużo rozpędzania i hamowania. Oznacza to mocno interwałowy wysiłek, a do tego sporo techniki oraz koncentracji, choć znalazło się również kilka krótkich odcinków dla amatorów jazdy „na kole”.

 

Zatem ruszamy. Pierwsze 3 km to typowa rozbiegówka (wspólna z dystansem Fan): szeroka, prawie płaska, dająca wiele okazji do wyprzedzania. Po skręcie w ul. Torfową wjeżdżamy na nieco bardziej wymagający odcinek w sąsiedztwie Czarnego Stawu. Po pokonaniu piaszczystego podjazdu za Zielonym Ługiem trasa znów łagodnieje. Na 7 kilometrze ostry nawrót w lewo na Trakt Napoleoński (tutaj Fan odbije w prawo do mety, podobnie jak Mini po pokonaniu pełnej pętli).

 

Po kolejnych 2km wzdłuż ul. Wolęcińskiej przedsmak prawdziwej górskiej jazdy jako, że wkraczamy na Wawerski Szlak MTB. Krótki asfaltowy przerywnik na 12km (ul. Podmokła), a potem znowu trochę wspinaczek, sporo techniki i pierwsze szanse na rozerwanie stawki. Do 15km, gdzie po objechaniu żółtym szlakiem szpitala w Zagórzu, zjeżdżamy na chwilę w „doliny”. Stąd płaskim duktem przy bagnach peleton przedostaje się na singiel po bunkrach.

 

Dwa kilometry dalej kolejny test techniki – Macierowskie Góry, a po ich pokonaniu, w okolicy Dakowa pora na bufet (20km/zarazem 45km na drugiej rundzie). Po krótkiej regeneracji docieramy do Macierówki, gdzie kolejna prawie 2-kilometrowa sekwencja singli i ostrych zwrotów sprawdzi techniczne umiejętności zawodników. Na 23km, w okolicy Macierowego Bagna powrót na zielony szlak, który prowadzi wprost do Traktu Napoleona. Szerokie szutry to ostatnia szansa na przetasowanie stawki i akcje ofensywne przed zamknięciem pętli i powrotem na łącznik w stronę mety.

 

Po dotarciu do rozjazdu po prawie 26km wspólnej jazdy, Mini skręca w prawo do mety, a dłuższy dystans w lewo na swoją drugą rundę. Po jej powtórnym pokonaniu (po ok. 51km jazdy), Max również podąży w prawo (do mety) w ślad za krótszym dystansem. Do zobaczenia na finale tradycyjnie pod hasłem „Rowerem po zdrowie” na niepowtarzalnych wawerskich szlakach!

 

Marek Gronowski, koordynator tras Poland Bike

PATRONI MEDIALNI