RADZYMIN

11 września (niedziela)
Radzymin, ul. Konopnickiej 24 (Szkoła Podstawowa nr 2)
Wyznacz trasę

Partnerem wydarzenia jest SAMORZĄD WOJEWÓDZTWA MAZOWIECKIEGO

RADZYMIN
INFORMACJE
OPIS TRASY
PROGRAM ZAWODÓW
MAPA TRASY

Miasto i gmina Radzymin – położone są w środkowej części województwa mazowieckiego, w północno-zachodniej części powiatu wołomińskiego, 20 km od Warszawy, przy szosie Warszawa - Białystok. Według legendy najstarsze dzieje ziemi radzymińskiej sięgają I połowy XIII wieku i są związane z księciem Konradem Mazowieckim. Radzymin nazwano „Miastem Cudu nad Wisłą" wkrótce po wojnie polsko-bolszewickiej 1919-1920. Nazwę tę przyjęła lokalna społeczność jako podkreślenie i symbol tradycji historyczno-patriotycznej regionu. Współczesny Radzymin to nowoczesna gmina o charakterze osadniczym i rekreacyjnym, z silną sferą różnorodnych usług, przyjazna dla sektora małych i średnich przedsiębiorstw, wykorzystująca bogactwo lokalnej tradycji, sukcesywnie podnosząca poziom życia swoich mieszkańców tak, aby wszyscy oni znaleźli godne i rozwojowe warunki życia i pracy.


Radzymin w Internecie: www.radzymin.pl

Radzymin (FAN - 8 km, MINI - 32 km, MAX - 52 km). Kolarskie miasteczko wraca na teren Zespołu Szkół im. Eleonory Czartoryskiej przy ul. M. Konopnickiej, a start/meta oraz sektory znajdą się ponownie obok szkoły. Cały wyścig rozegra się w trójkącie między Radzyminem, Białobrzegami i Rynią – jednak tym razem rozszerzyliśmy rundę MINI, a MAX pokona ją dwukrotnie.

 

Tam zapewne dojdzie do decydujących rozstrzygnięć. Teren faluje prawie bez ustanku i jest kilka konkretnych górek do pokonania. To bardzo (jak na Mazowsze) pofałdowany obszar, co rusz naszpikowany interwałowymi podjazdami m.in. wśród historycznych fortów i bunkrów. Runda MINI jest jeszcze bardziej „charakterna”, a zapewne wielu uczestników miało okazję poznać ją na dystansie MAX w Markach. Kolejność pokonywania kolejnych przeszkód jest trochę inna, ale ogólny klimat bardzo zbliżony. Wymaga zarówno siły i wytrzymałości, jak i sporych umiejętności technicznych.

 

Dzięki tej zmianie trasa Poland Bike w Radzyminie zyskała sporo na atrakcyjności. Obydwa dystanse będą dłuższe o ok. 4 km w porównaniu do trasy zeszłorocznej, a co za tym idzie ciekawsze i trudniejsze. Więcej interwałowego wysiłku i technicznej jazdy po pagórkach, mniej jazdy na kole po płaskim. Podobnie jak FAN, MINI i MAX podąży w stronę zachodnią i wjedzie do lasu przez Aleksandrów. I tak, jak w ubiegłym roku, już po drugim kilometrze zjedziemy z asfaltu i zacznie się prawdziwa walka w terenie. Trasa FAN oraz końcówka MINI i MAX wiedzie duktami i ścieżkami leśnymi pomiędzy Wólką Radzymińską a Radzyminem, gdzie nie brakuje pagórków i technicznych fragmentów. FAN zamknie swoją pętlę niemal identycznie jak w latach ubiegłych, natomiast dystanse MINI i MAX po przekroczeniu torów pojadą w kierunku Beniaminowa.

 

Po przecięciu asfaltu (na 7,5km), fragment „betonki” (ulicy Poligonowej), a po kolejnych 500 m ul. Letniskowej skręt w prawo, gdzie zaczną się prawdziwe wyzwania. Na początek wymagający podjazd wzdłuż linii energetycznej i karkołomny zjazd po drugiej stronie góry, które rozpoczną prawdziwe meandrowanie wśród pagórków Uroczyska Białobrzegi. Na początek azymut północny i teren wokół umocnień II Linii Obrony i Nieporęckiego Szlaku Rowerowego (czyli dukty po pagórkach wzdłuż Poligonowej). Po nawrotce kolejne wyzwania – MAX okrążając Jez. Parów Karski będzie przez niemal 7 km walczył na pofałdowanym terenie w samym sercu Uroczyska Białobrzegi. To z pewnością będzie bardzo selektywny odcinek trasy. Najpierw uroczy singielek, a następnie długa sekwencja nagłych zakrętów, niespodziewanych podjazdów i technicznych zjazdów, które doprowadzą zawodników do opłotków Białobrzegów.

 

Po powrotnym przecięciu asfaltu ul. Wojska Polskiego stosunkowo krótki, ale morderczy podjazd, gdzie „młynek” będzie raczej koniecznością – tu będzie można pokazać swoją prawdziwą wartość mtb. Potem bunkry w Białobrzegach, nawrotka na betonce w Dąbkowiźnie, kaskada i ostry zjazd na Beniaminowskie Łąki. Po pokonaniu 22 km (42km/MAX) wjedziemy w strefę bufetu. Kolejne 2 km i dojeżdżamy do rozjazdu: MAX skręca w lewo, a MINI jedzie w prawo w stronę łącznika, w kierunku mety.

 

Po przejeździe przez tory (28/48km MAX) szybka, ale niepozbawiona uroku końcówka. Finiszowe kilometry to na przemian leśne dukty, ścieżki i szersze drogi dające szanse na wyprzedzanie, a ostatnie 1000 m małe uliczki w opłotkach Radzymina kierujące wprost na metę. Tak samo będzie wyglądać ostatnie 7 km dystansu MAX, ale wcześniej do pokonania raz jeszcze 20 km intensywnej i atrakcyjnej pętli.

 

Uwaga! Na ok. 5km od startu i tyleż samo przed metą, przejazd przez niestrzeżony przejazd kolejowy (dotyczy obu dystansów MINI i MAX). Obecnie nie kursują tam pociągi ze względu na remont, ale mimo wszystko zalecamy ostrożność przy pokonywaniu torowiska. Widoczność w obu kierunkach doskonała.

 

Trasa ogólnie bardzo zróżnicowana, ale przez to bardzo atrakcyjna. Poza startowymi kilometrami po ulicach Radzymina, z asfaltami mamy do czynienia sporadycznie (tylko przecięcia). Największą część stanowią leśne dukty oraz ścieżki po igliwiu, gdzieniegdzie „okraszone” korzeniami. Od czasu do czasu wpadamy na szybkie szutrówki. Częsta zmiana nawierzchni i charakteru jazdy. Są miejsca wymagające siły, wytrzymałości i techniki, ale też dużo szerokich duktów odpowiednich do wyprzedzania i płaskich odcinków, gdzie można złapać „drugi oddech”. Oczywiście, jak to na Mazowszu, nie unikniemy fragmentów z piaskiem. Zapraszam do Radzymina i tradycyjnie życzę połamania szprych!

 

Marek Gronowski
koordynator tras LOTTO Poland Bike Marathon

PATRONI MEDIALNI