RADZYMIN

25 kwietnia (niedziela)
Radzymin, Szkoła Podstawowa nr 2 im. E.Czartoryskiej, ul. M.Konopnickiej 24
Wyznacz trasę

DO STARTU POZOSTAŁO

RADZYMIN
INFORMACJE
OPIS TRASY
PROGRAM ZAWODÓW
MAPA TRASY

Miasto i gmina Radzymin – położone są w środkowej części województwa mazowieckiego, w północno-zachodniej części powiatu wołomińskiego, 20 km od Warszawy, przy szosie Warszawa - Białystok. Według legendy najstarsze dzieje ziemi radzymińskiej sięgają I połowy XIII wieku i są związane z księciem Konradem Mazowieckim. Radzymin nazwano „Miastem Cudu nad Wisłą" wkrótce po wojnie polsko-bolszewickiej 1919-1920. Nazwę tę przyjęła lokalna społeczność jako podkreślenie i symbol tradycji historyczno-patriotycznej regionu. Współczesny Radzymin to nowoczesna gmina o charakterze osadniczym i rekreacyjnym, z silną sferą różnorodnych usług, przyjazna dla sektora małych i średnich przedsiębiorstw, wykorzystująca bogactwo lokalnej tradycji, sukcesywnie podnosząca poziom życia swoich mieszkańców tak, aby wszyscy oni znaleźli godne i rozwojowe warunki życia i pracy.

Radzymin w Internecie: www.radzymin.pl

Radzymin (FAN - 8km, MINI - 28km, MAX - 48km). Tak samo, jak w poprzednich sezonach kolarskie miasteczko będzie usytuowane na terenie Zespołu Szkół im. Eleonory Czartoryskiej przy ul. Konopnickiej, a start/meta oraz sektory obok tejże szkoły na ulicy Marii Skłodowskiej-Curie.

 

Podobnie jak rok temu cały wyścig rozegra się w trójkącie między Radzyminem, Białobrzegami i Rynią. Ze względu na dodatkowe rygory związane z Covid-19 byliśmy zmuszeni dokonać pewnej korekty, a mianowicie odwrócić kierunek startu. Tym razem najpierw pojedziemy przez Wólkę Radzymińską w stronę Białobrzegów (gdzie będzie zlokalizowany rozjazd dystansów), a wracać będziemy przez Beniaminów. Dzięki tej zmianie pętla Mini będzie gruntownie odświeżona. Prawie wszystkie elementy trasy będą pokonywane w przeciwnym kierunku, a przez to zyska nieco na atrakcyjności. Na rundzie Max jedynie drobne korekty, dystans trochę krótszy, ale za to dużo ciekawszy (a co za tym idzie trudniejszy). Więcej interwałowego wysiłku i technicznej jazdy po pagórkach, mniej jazdy na kole po płaskim.

 

Podobnie jak Fan, Mini/Max podąży w stronę zachodnią i wjedzie do lasu przez Aleksandrów. I tak, jak w ubiegłym roku, już po drugim kilometrze zjedziemy z asfaltu i zacznie się prawdziwa walka w terenie. Trasa Fan oraz końcówka obu „dorosłych dystansów” wiedzie duktami i ścieżkami leśnymi pomiędzy Wólką Radzymińską a Radzyminem, gdzie nie brakuje pagórków i technicznych fragmentów. Fan zamknie swoją pętlę niemal identycznie jak w latach ubiegłych, natomiast „dorosłe” dystanse po przekroczeniu torów pojadą w kierunku Białobrzegów. Zanim to nastąpi peleton przejedzie ponad 2km pofalowanym leśnym duktem, aby na 5km wrócić na chwilę do cywilizacji. Po kolejnych 2km asfaltem przez Wólkę i przecięciu torów, zawodnicy na dłużej giną w miejscowym interiorze.

 

Uwaga! Na ok. 8km od startu i około 5km przed metą, przejazd przez niestrzeżony przejazd kolejowy (dotyczy obu dystansów Mini/Max). Widoczność w obu kierunkach doskonała, ale dla większego bezpieczeństwa przejazdu będą pilnować nasze służby. Prosimy o zachowanie szczególnej ostrożności.

 

Tuż za torami jeszcze prawie 7km wspólnej jazdy - meandrując wśród pagórków Uroczyska Białobrzegi zaliczamy kolejno: podjazd w Dąbkowiźnie, kaskada wzdłuż dawnego parkanu jednostki i na koniec bunkry w Białobrzegach. Po przecięciu ul. Wojska Polskiego (na rogu jednostki), na 16km następuje rozjazd: Max jedzie w lewo, a Mini skręca w prawo i kontynuuje jazdę mocnym interwałem - ok. 4km leśnymi duktami w stronę Beniaminowa. Tam zapewne dojdzie do decydujących rozstrzygnięć.

 

Teren faluje prawie bez ustanku i jest kilka konkretnych górek do pokonania. To bardzo (jak na Mazowsze) pofałdowany obszar, co rusz naszpikowany interwałowymi podjazdami m.in. wśród historycznych fortów i bunkrów. Runda Mini tym razem jest jeszcze bardziej „charakterna” niż przed rokiem, a zapewne wielu uczestników miało okazję poznać ją na dystansie Max w Markach. Kolejność pokonywania kolejnych przeszkód jest trochę inna, ale ogólny klimat bardzo zbliżony. Wymaga zarówno siły i wytrzymałości, jak i sporych umiejętności technicznych. Po zaliczeniu najtrudniejszej części trasy, na 19km (Max 39km) zawodnicy zameldują się na bufecie.

 

Potem jeszcze tylko okrążenie wokół fortów, kolejne 2km dróżką przez łąki i po przekroczeniu powrotnym torów na 23 kilometrze, pozostaje do mety 5-kilometrowa końcówka: najpierw interwałowo po lesie, a następnie finiszowy kilometr wśród opłotków Radzymina. Tak samo będzie wyglądać ostatnie 11km długiego dystansu, ale wcześniej zawodnicy pokonają swoją (ponad 20km), równie intensywną pętlę.

 

Na dystansie Max (podobnie, jak rok temu) obraliśmy azymut północny, ograniczając się do terenu wokół umocnień II Linii Obrony i Nieporęckiego Szlaku Rowerowego. Tuż za rozjazdem kolejne wyzwania – Max okrążając Jez. Parów Karski będzie przez niemal 7km walczył na pofałdowanym terenie wzdłuż Trasy Liwieckiej. To z pewnością będzie bardzo selektywny odcinek trasy.

 

Najpierw uroczy singielek, potem dość wertepiasta ścieżka wzdłuż bagienka a następnie długa sekwencja nagłych zakrętów, niespodziewanych podjazdów i technicznych zjazdów. Pierwszy nawrót w okolicach Siwka, drugi w bliskim sąsiedztwie Parowu Karskiego – tam trasa na krótko nieco łagodnieje, ale po kolejnym przecięciu z „betonką” znowu pokazuje pazur. Na 26km docieramy do żwirowni w Borkach, gdzie po kolejnych 2km będzie możliwość uzupełnienia energii na bufecie (28km). Po nim, najdłuższy na rundzie Max, prawie płaski odcinek – szansa dla amatorów jazdy „na kole”. Reszta, to z krótkimi przerywnikami, bardzo ambitna trasa: począwszy od Rejentówki, przez Beniaminów i Leśne Ranczo (znów w pobliżu Parowu Karskiego) aż po Uroczysko Białobrzegi, gdzie ponownie spotykamy się z trasą Mini.

 

Reasumując, od 10km, przez prawie 17km mocno interwałowy wysiłek, a po spokojniejszym fragmencie przed Rejentówką, kolejna 7-kilometrowa sekcja interwału aż do powrotu na łącznik. Po drodze przynajmniej dwa podjazdy, gdzie „młynek” będzie raczej koniecznością – tu będzie można pokazać swoją prawdziwą wartość mtb. W Beniaminowie (9km przed metą) wspólny bufet (Mini/Max), a potem jeszcze szybka, ale niepozbawiona uroku końcówka. Finiszowe kilometry to na przemian leśne dukty, ścieżki i szersze drogi dające szanse na wyprzedzanie, a ostatnie 1000m małe uliczki w opłotkach Radzymina kierujące wprost na metę.

 

Trasa ogólnie bardzo zróżnicowana, ale przez to (w ocenie wielu uczestników) bardzo sympatyczna. Poza startowymi kilometrami po ulicach Radzymina, z asfaltami mamy do czynienia sporadycznie. Największą część stanowią leśne dukty oraz ścieżki po igliwiu, gdzieniegdzie „okraszone” korzeniami. Od czasu do czasu wpadamy na szybkie szutrówki. Częsta zmiana nawierzchni i charakteru jazdy: są miejsca wymagające siły, wytrzymałości i techniki, ale też dużo szerokich duktów odpowiednich do wyprzedzania i płaskich odcinków, gdzie można złapać „drugi oddech”. Oczywiście, jak to na Mazowszu, nie unikniemy fragmentów z piaskiem.

 

Zapraszam do Radzymina i tradycyjnie życzę połamania szprych!
Marek Gronowski, koordynator tras Poland Bike

GPS FAN


GPS MINI


GPS MAX


TRASA MAX/MINI


TRASA MINI


TRASA FAN


PATRONI MEDIALNI