RADZYMIN

22 maja (sobota)
Radzymin, ul. Batalionów Chłopskich 8 (przy Stacji Uzdatniania Wody)
Wyznacz trasę

DO STARTU POZOSTAŁO

RADZYMIN
INFORMACJE
OPIS TRASY
PROGRAM ZAWODÓW
MAPA TRASY

Miasto i gmina Radzymin – położone są w środkowej części województwa mazowieckiego, w północno-zachodniej części powiatu wołomińskiego, 20 km od Warszawy, przy szosie Warszawa - Białystok. Według legendy najstarsze dzieje ziemi radzymińskiej sięgają I połowy XIII wieku i są związane z księciem Konradem Mazowieckim. Radzymin nazwano „Miastem Cudu nad Wisłą" wkrótce po wojnie polsko-bolszewickiej 1919-1920. Nazwę tę przyjęła lokalna społeczność jako podkreślenie i symbol tradycji historyczno-patriotycznej regionu. Współczesny Radzymin to nowoczesna gmina o charakterze osadniczym i rekreacyjnym, z silną sferą różnorodnych usług, przyjazna dla sektora małych i średnich przedsiębiorstw, wykorzystująca bogactwo lokalnej tradycji, sukcesywnie podnosząca poziom życia swoich mieszkańców tak, aby wszyscy oni znaleźli godne i rozwojowe warunki życia i pracy.

Radzymin w Internecie: www.radzymin.pl

Radzymin (FAN – 8 km, MINI – 28 km, MAX – 53 km). Tym razem, inaczej niż w poprzednich sezonach, kolarskie miasteczko oraz start i meta będą usytuowane obok Stacji Uzdatniania Wody w Radzyminie przy ul. Batalionów Chłopskich 8.

Pomimo tej zmiany, cały wyścig tak samo jak co roku, rozegra się w trójkącie między Radzyminem, Białobrzegami i Rynią. Wymagająca trasa została nieco zmodyfikowana, dzięki czemu zyskała jeszcze trochę na atrakcyjności. Długość MINI praktycznie bez zmian, za to MAX zarówno dłuższy, jak i dużo ciekawszy niż rok temu (a co za tym idzie - trudniejszy). Więcej interwałowego wysiłku i technicznej jazdy po pagórkach, mniej jazdy na kole po płaskim – ślad pokazał tym razem 760m przewyższeń na 53km.

Wszystkie dystanse najpierw podążą w stronę zachodnią i wjadą do lasu od strony Aleksandrowa. Tym razem już na pierwszym kilometrze zjedziemy z asfaltu i zacznie się prawdziwa walka w terenie. Trasa FAN oraz końcówka MINI i MAX wiedzie duktami i ścieżkami leśnymi pomiędzy Wólką Radzymińską a Radzyminem, gdzie też nie brakuje pagórków i technicznych fragmentów. FAN zamknie swoją pętlę niemal identycznie jak w latach ubiegłych, natomiast „dorosłe” dystanse po przekroczeniu torów pojadą w kierunku Beniaminowa. Po zjeździe z „betonki” (ul. Poligonowej) jeszcze prawie 6km wspólnej jazdy meandrując wśród pagórków Uroczyska Białobrzegi.

Na 16km następuje rozjazd: MAX jedzie w prawo, a MINI skręca w lewo i po przecięciu asfaltu kontynuuje mocnym interwałem leśnymi duktami w stronę Wólki Radzymińskiej. Tam zapewne dojdzie do decydujących rozstrzygnięć. Teren faluje prawie bez ustanku i jest kilka konkretnych górek do pokonania m.in. „potrójna kaskada” wzdłuż dawnego ogrodzenia starej jednostki wojskowej. To bardzo (jak na Mazowsze) pofałdowany obszar, co rusz naszpikowany interwałowymi podjazdami m.in. wśród historycznych fortów i bunkrów.

Runda MINI jest równie charakterna jak rok temu, a zapewne wielu uczestników miało okazję poznać ją również na dystansie MAX w Markach. Kolejność pokonywania kolejnych przeszkód jest trochę inna, ale ogólny klimat bardzo zbliżony. Wymaga zarówno siły i wytrzymałości, jak i sporych umiejętności technicznych. Po zaliczeniu białobrzeskich bunkrów, ostatni długi podjazd w Dąbkowiźnie i po jego pokonaniu, na 20km (oraz 45km/MAX) na zawodników będzie czekał bufet. Niecałe 2km dalej wracamy na łącznik w kierunku mety.

Tak samo będzie wyglądać ostatnie 12km dystansu MAX, ale wcześniej trzeba pokonać prawie 20km równie intensywną pętlę. Na tym dystansie (podobnie, jak rok temu) obraliśmy azymut północny i również tym razem ograniczymy się do terenu wokół umocnień II Linii Obrony i Nieporęckiego Szlaku Rowerowego. Tuż za rozjazdem kolejne wyzwania – MAX okrążając Jez. Parów Karski będzie przez niemal 5km walczył na pofałdowanym terenie wzdłuż Trasy Liwieckiej. To z pewnością będzie bardzo selektywny odcinek trasy. Najpierw uroczy singielek, potem dość wertepiasta ścieżka wzdłuż bagienka a następnie długa sekwencja nagłych zakrętów, niespodziewanych podjazdów i technicznych zjazdów. Pierwszy nawrót w okolicach Siwka, drugi w bliskim sąsiedztwie Leśnego Rancza – tam trasa na krótko nieco łagodnieje. Zanim kolejny raz przetniemy „betonkę”, znowu pokazuje pazur (czterokilometrowa sekwencja zjazdów i podjazdów na przemian z technicznymi singlami).

Na 29km docieramy do piaskowni w Borkach, gdzie będzie możliwość uzupełnienia energii na bufecie. Po nim, najdłuższy na rundzie Max, prawie płaski odcinek w kierunku Rejentówki – szansa dla amatorów jazdy „na kole”. Potem znów będzie bardziej technicznie i interwałowo. Reszta, to z krótkimi przerywnikami, bardzo ambitna trasa: począwszy od Beniaminowa, przez Uroczysko Białobrzegi, wokół Parowu Karskiego aż po Letnisko Rejentówka, i powtórnie Uroczysko Białobrzegi, gdzie ponownie spotykamy się z trasą Mini. Następnie bunkry w Białobrzegach, kaskada wzdłuż dawnego parkanu jednostki i podjazd w Dąbkowiźnie.

Reasumując, od 10km, przez prawie 18km mocno interwałowy wysiłek, a po spokojniejszym fragmencie przed Rejentówką, kolejna ponad 15-kilometrowa sekcja interwału aż do powrotu na łącznik. Po drodze kilka podjazdów, gdzie „młynek” będzie raczej koniecznością – tu będzie można pokazać swoją prawdziwą wartość mtb. Na Dąbkowiźnie (8 km przed metą) wspólny bufet (MINI/MAX), a potem jeszcze szybka, ale niepozbawiona uroku końcówka. Finiszowe kilometry to na przemian leśne dukty, ścieżki i szersze drogi dające szanse na wyprzedzanie, a ostatnie 500 m to wąska leśna dróżka kierująca wprost na metę.

Uwaga! Na ok. 5km od startu i tyle samo przed metą, przejazd przez niestrzeżony przejazd kolejowy (dotyczy dystansów MINI i MAX). Widoczność w obu kierunkach doskonała, ale dla większego bezpieczeństwa przejazdu będą pilnować nasze służby.

Mimo dość wysokiej skali trudności, trasa ogólnie bardzo zróżnicowana i dzięki temu (w ocenie wielu uczestników) bardzo sympatyczna. Poza startowymi metrami w opłotkach Radzymina, z asfaltami mamy do czynienia sporadycznie (tylko przecięcia). Największą część stanowią leśne dukty oraz ścieżki po igliwiu, gdzieniegdzie „okraszone” korzeniami. Od czasu do czasu wpadamy na szybkie szutrówki. Częsta zmiana nawierzchni i charakteru jazdy. Są miejsca wymagające siły, wytrzymałości i techniki, ale też dużo szerokich duktów odpowiednich do wyprzedzania i płaskich odcinków, gdzie można złapać „drugi oddech”. Oczywiście, jak to na Mazowszu, nie unikniemy fragmentów z piaskiem.

Zapraszam do Radzymina i tradycyjnie życzę połamania szprych!
Marek Gronowski, koordynator tras Poland Bike

GPS MINI

 

GPS MAX

 

TRASA MINI

TRASA FAN/MINI/MAX

PATRONI MEDIALNI