NOWY DWÓR MAZOWIECKI

3 kwietnia (niedziela)
Nowy Dwór Mazowiecki - Twierdza Modlin, ul. Księstwa Warszawskiego 1
Wyznacz trasę

Partnerem wydarzenia jest SAMORZĄD WOJEWÓDZTWA MAZOWIECKIEGO

NOWY DWÓR MAZOWIECKI
INFORMACJE
OPIS TRASY
PROGRAM ZAWODÓW
MAPA TRASY

NOWY DWÓR MAZOWIECKI - leży na Nizinie Środkowopolskiej w Kotlinie Warszawskiej, w województwie mazowieckim, 34 km na północ od Warszawy, przy szlakach komunikacyjnych: drogowym (trasa szybkiego ruchu Warszawa-Gdańsk), kolejowym (łączącym Warszawę z portami Wybrzeża) i rzecznym (północ - południe). Miasto usytuowane jest na tarasie nadzalewowym pomiędzy Wisłą, Narwią i Wkrą, które łączą się w jego granicach. Wisła wyznacza południową i południowo - zachodnią granicę miasta na długości 7,5 km, a Narew z Wkrą północną. Nowy Dwór Mazowiecki sąsiaduje z gminami: Zakroczym, Pomiechówek i Czosnów (powiat nowodworski) oraz Wieliszew i Jabłonna (powiat legionowski).

Nowy Dwór Mazowiecki jest miastem o ponad 600-letniej tradycji. Położenie przy głównych szlakach komunikacyjnych stwarza warunki do rozwoju pod względem administracyjnym, przemysłowym i handlowym.

Nowy Dwór Mazowiecki posiada także bogatą i ciekawą historię. Miały tu miejsce wielkie historyczne wydarzenia. Liczne i cenne zabytki fortyfikacyjne - dziedzictwo przeszłości - potrafią zauroczyć niejednego przybysza.

Nowy Dwór Mazowiecki w Internecie: www.nowydwormaz.pl

Nowy Dwór Mazowiecki – Twierdza Modlin (FAN – 7 km, MINI – 24 km, MAX – 48 km). Mieliśmy tu już edycję „królewską”, była też „cesarska” - tym razem, podobnie jak przed rokiem, można ją nazwać CK (Cesarsko-Królewską). A to za sprawą lokalizacji nad brzegiem Narwi, tuż pod murami dawnych koszar, gdzie kręcono słynną komedię „CK Dezerterzy”. Tam właśnie będą zlokalizowane start i meta oraz kolarskie miasteczko.

 

Wszyscy uczestnicy wyścigu będą mogli przejechać prawie 2km wzdłuż murów tzw. Twierdzy Wewnętrznej, a całkiem spora porcja ścigania (miejscami bardzo wymagająca), jak co roku, odbędzie się w otoczeniu imponujących fortyfikacji Twierdzy Modlin. Miejsce startu wyjątkowo atrakcyjne pod względem turystycznym – przy okazji rozgrzewki każdy będzie miał szansę na zetknięcie z prawdziwą historią (przepiękna panorama doliny Wisły z wysokości Twierdzy oczywiście gratis). Na początku mamy kilka kilometrów „szerokości”, co pozwoli na dokładne przetasowanie stawki przed mocnymi wyzwaniami drugiej części dystansu.

 

Przebieg trasy bardzo podobny jak przed rokiem, ale tym razem (jeśli pogoda dopisze) zawodnicy dystansu Max na swoim drugim okrążeniu zostaną przekierowani na swoisty by-pass, którego największym wyzwaniem będzie pokonanie słynnej Wajsgóry.

 

Kto już kiedyś tu był i mierzył się z tym morderczym podjazdem/podejściem, ten wie, czym to pachnie – dla debiutantów niezapomniane wrażenia. To chyba jedyne miejsce, które zmusi wszystkich uczestników do rezygnacji z siodła. Poza tym wyścig będzie zapewne bardzo szybki, ale mimo to obfitujący w wiele atrakcji. W połowie każdej rundy słynne zakroczymskie wąwozy, a końcówka pozwoli finiszującym na pokazanie pełni swoich możliwości sprinterskich w obrębie samej Twierdzy. Niespełna 2km przed metą techniczne przewężenie obok przepompowni pod Koroną Utracką, następnie zielonym szlakiem obok Elewatora i na koniec finiszowe 300m asfaltem spod Bramy Napoleona.

 

Rozjazd dystansów tym razem nastąpi tuż przed metą: Mini pojedzie wprost w kierunku „kreski”, a Max odbije lekko w lewo i równoległym „trawiastym” by-passem pod murami koszar zacznie drugą pętlę. Tak samo jak od startu, pierwsze 500 metrów płasko, a następne prawie pół kilometra podjazdu od Bramy Ostrołęckiej aż do ulicy Obwodowej.

 

Jak zwykle ruszamy w stronę Zakroczymia - jazda na rundach: Mini (24 km), Max (48 km). Dystanse wydają się może niedługie, ale za to pełne atrakcji w postaci zjazdów, podjazdów, wąwozów i momentami bardzo technicznych elementów - ich mocno interwałowy charakter może dać mocno w kość już po pierwszym okrążeniu. Komu będzie mało, może sprawdzić swoją wytrzymałość na drugiej rundzie.

 

Do 11 kilometra (las z wąwozem) trasa dość szeroka. Co nas czeka?
- pierwsze kilometry ulicami Księstwa Warszawskiego, Kalenkiewicza i Obwodową, aż do wyjazdu poza mury przez bramę zachodnią ulicą Bema (trochę ponad 3 km)
- szybki przeskok szeroką gruntową drogą do następnego asfaltu, przejazd nad trasą S7, prawy wiraż w szutrówkę, która wiedzie przez kolejne 3 km wzdłuż krajowej „Siódemki”; do leśnego jaru jeszcze prawie 8 km drogami polnymi, kawałek po bruku, a w międzyczasie przeskok przez centrum Zakroczymia, pierwsze meandry Parowy Okólnej i krótki odcinek leśnym duktem
- przez moment (tuż przed 12km) zahaczymy na krótko kolejny asfalt, a zaraz potem wjazd do słynnego zakroczymskiego jaru.

 

Wąwóz w lesie (na 14 kilometrze) to prawdziwy sprawdzian techniki. Bywało, że na liczącym niespełna kilometr odcinku można było zaliczyć cztery pory roku: suche jesienne liście, resztki śniegu, wiosenne roztopy, na samym dole kawałek piaszczystej plaży, gdzie rower potrafi nagle zatańczyć sambę bez zgody właściciela... a do tego interwałowy wysiłek. Tym razem chyba nie będzie aż tak ekstremalnie, ale kto wie? Na końcu wymagający podjazd. Tuż po zakończeniu wspinaczki, na samej górze, na kolarzy będzie czekał bufet dla zregenerowania nadwątlonych sił.

 

Od 15 do 19 kilometra trasa niemal nieustannie wspina się lub biegnie w dół dość trudnymi, technicznymi zjazdami na morenowym terenie między doliną Wisły a zakroczymską skarpą to sekwencja czterech długich wytrzymałościowych podjazdów przeplatanych technicznymi, stromymi zjazdami. Na 21 kilometrze, po raz ostatni na rundzie trasa gwałtownie opada niemal do lustra Wisły za sprawą bardzo stromego, asfaltowego zjazdu. Przejazd pod mostem trasy S7 i za chwilę rozpoczyna się dla kolarzy decydująca faza wyścigu czyli 2-kilometrowa końcówka.

 

Na 24 kilometrze następuje rozjazd dystansów – Mini finiszuje, a Max kontynuuje jazdę na drugim okrążeniu. Zaraz po przejechaniu ul. Obwodowej drobna modyfikacja trasy (dla dystansu Max) wjazd w fortyfikacje Obwodu Zewnętrznego - krótka, ale techniczna sekcja wzdłuż murów twierdzy (starzy bywalcy zapewne przypomną sobie edycje sprzed lat).

 

Od 28 kilometra aż do mety powtórka rundy Mini (najprawdopodobniej z dodatkową atrakcją w postaci Wajsgóry). Na końcu każdego okrążenia zdobywanie twierdzy, czyli jazda wzdłuż malowniczych murów nad samym brzegiem Wisły i Narwi: 2 kilometry przed metą tzw. Korona Utracka, chwilę później Elewator i Wieża Tatarska, ścieżka nad Wisłą wzdłuż Twierdzy Wewnętrznej, Wieża Czerwona, potem długa prosta do „kreski”.

 

Podsumowując: techniczne zjazdy, wymagające podjazdy (dla najmocniejszych „Wajsgóra”), prawie 60 km/h na asfaltowym zjeździe, single, wąwozy, rajd między murami, czasem łacha piasku czy trochę bruku. Wszystko to zarówno na dystansie Max, jak i Mini, więc nikt nie powinien czuć się zawiedziony. Zapraszam wszystkich ambitnych wojowników (i wojowniczki) do zdobywania murów Twierdzy w Modlinie. Połamania kół!

 

Marek Gronowski, koordynator tras Poland Bike

ŚLAD MINI/MAX

TRASA MINI/MAX

PATRONI MEDIALNI