OTWOCK

27 września (niedziela)
Otwock, Medyczna Szkoła Policealna "Medyk", ul. Andriollego 90
Wyznacz trasę

DO STARTU POZOSTAŁO

OTWOCK
INFORMACJE
OPIS TRASY
PROGRAM ZAWODÓW
MAPA TRASY

Otwock położony jest w centrum województwa mazowieckiego, 25 km na południowy wschód od Warszawy. Zajmując obszar 47 km2, którego 44% stanowią tereny leśne, Otwock ma charakter miasta parku. Z ponad 45000 mieszkańców jest ośrodkiem administracyjnym, usługowym, leczniczym i wypoczynkowym. Przez miasto przepływa rzeka Świder. Otwock jest miastem wyjątkowym. Od dawna słynie jako ośrodek letniskowo-uzdrowiskowy. Bliskość Warszawy, dostępność komunikacyjna i położenie wśród lasów Mazowieckiego Parku Krajobrazowego stwarzają korzystne perspektywy i sprzyjają dynamicznemu rozwojowi miasta. Miasto Otwock to doskonały teren do zamieszkania i prowadzenia działalności gospodarczej. Dynamicznie rozwija się przedsiębiorczość, handel i budownictwo. Specyficzny mikroklimat, ładne okolice, dbałość o rozbudowę infrastruktury i aktywność mieszkańców zapewniają miastu szybki rozwój. Zapraszamy Państwa do Otwocka!

 

Otwock w internecie: otwock.pl

Otwock (FAN - 9km, MINI - 26km, MAX - 46km). Trasa w ocenie wielu uczestników uchodzi za jedną z najcięższych na Mazowszu. Start i meta są zlokalizowane przy Medycznej Szkole Policealnej „Medyk” przy ul. Andriollego 90, a trasa maratonu wiedzie szlakami i duktami leśnymi Mazowieckiego Parku Krajobrazowego. Od ponad stu lat ten teren to tzw „zielone płuca stolicy”, gdzie znajdziemy korzystny mikroklimat, a balsamiczny aromat sosen sprzyja wielogodzinnym pieszym i rowerowym wędrówkom.

 

Rywalizacja na bardzo zróżnicowanej trasie. Wymagające podjazdy na piaskowe wydmy porośnięte sosnowymi borami, techniczne ścieżki oraz zjazdy, do tego podmokłe torfowiska, stanowią wyzwanie nawet dla bardzo wymagających fanów mtb. Tak, jak w zeszłym roku, oba dystanse zamkną swoje rundy na obszarze między Otwockiem a Celestynowem, czyli całość wyścigu na terenie Lasów Otwockich. Trasa zmieniona nawet w porównaniu z edycją zeszłoroczną, ale dzięki temu wszelkie atrakcje w mocno skoncentrowanej wersji.

 

Ze względu na ograniczenia, dystanse są nieco krótsze, a kierunek jazdy został odwrócony – zatem wiele fragmentów szlaku, znanych z poprzednich edycji, będzie pokonywanych w przeciwną stronę. Dystans Mini (26km) tak, jak co roku zamknie swoją rundę w okolicy Celestynowa, natomiast Max od rozjazdu na 22 kilometrze wjedzie na swoją pętlę. To będzie niemal 20km interwałowej, mocno selektywnej jazdy po pofałdowanym terenie, choć i dla amatorów jazdy „na kole” pozostało kilka szerokich szutrowych odcinków.

 

A więc startujemy. Pierwsze 22 km (aż do rozjazdu) oba dystanse pokonają wspólnie. Na początku prawie 5km "szerokości". Start asfaltem, a następnie piaskowym, ale twardym leśnym duktem. Po zjeździe z asfaltu w lewo rozpocznie się prawdziwe ściganie i wstępna selekcja, gdyż na piątym kilometrze wjeżdżamy na pierwsze pagórki, z którymi będziemy się zmagać z krótkimi przerwami, aż do 15 kilometra. W międzyczasie kilka technicznych singli w okolicach Pogorzeli (5, 7 i 12km), dwa wytrzymałościowe podjazdy oraz fragment „Ceglanką”. Zaraz po wjeździe na żółty szlak (na 13km) wspólny bufet Mini/Max. Dwa kilometry za miejscowością Lasek, po przecięciu drogi pożarowej, szlak na chwilę łagodnieje (niecały kilometr), aby ponownie zaliczyć trudniejsze fragmenty. Na kolejnych czterech kilometrach jazda staje się mocno interwałowa za sprawą pofałdowanego terenu oraz dość częstej zmiany kierunku.

 

Od tego momentu wyścig podąża niebieskim szlakiem (wspólnym dla obu dystansów), ogólnie dość szybkim, ale chwilami wymagającym dobrej techniki ze względu na pnące się po pagórkach wąskie ścieżki między drzewami oraz przejazdy przez błotne fragmenty z koleinami. Po dotarciu do Czerwonej Drogi, gdzie następuje rozjazd, Max skręca w prawo na swoją rundę, a uczestnikom krótszego dystansu pozostanie do mety nieco ponad 3km leśnymi duktami po igliwiu. Dwa kilometry przed metą przecięcie szutrówki, a zaraz potem wjazd na czarny szlak od Torfów, który powiedzie uczestników przepięknym, leśnym duktem niemalże do opłotków Karczewa. Do mety pozostaje nieco ponad kilometr - po przecięciu Kanału Płd. ostro w prawo i trasa kieruje nas bezpośrednio w stronę ul. Andriolliego, gdzie zlokalizowano metę. Po osiągnięciu ściany lasu, kolejny nawrót w prawo i finiszowe 200m do „kreski”.

 

Dystans Max po rozjeździe, przez pierwsze 5km, pokonuje relatywnie płaski odcinek (na przemian szutry i dukty leśne), aby od 27km wjechać na najtrudniejszą sekcję trasy. Z Królewskiego Traktu bezpośredni atak na najwyższy punkt trasy pod linią energetyczną, następnie wytrzymałościowa wspinaczka zielonym szlakiem, wymagające podjazdy pod Dąbrowiecką Górę (zarazem mocno jak i technicznie), a zaraz za nią interwałowa jazda krętym czerwonym szlakiem wokół słynnych bunkrów przy Czerwonej Drodze.

 

Po pokonaniu tego forsownego fragmentu pora na regenerację – bufet Max na 34km. Po krótkim odpoczynku na płaskim odcinku „Ceglanki”, kolejne atrakcje w postaci trudnych podjazdów i zjazdów czekają na zawodników między 36 a 39km w okolicach Łysej Góry (119m npm). Później już nieco łagodniej - ostatni kilometr pętli Max wiedzie uroczymi singlami wśród brzóz w okolice ponownego zjazdu z trasą Mini na 41 kilometrze. Od tego miejsca zawodnicy Maxa zostaną pokierowani w stronę mety - końcówka identyczna, jak w przypadku Mini

 

Ogólnie trasa Mini (26km) całkiem przyjemna, co wcale nie znaczy, że łatwa. Max (ok.46km) wymagający siły i wytrzymałości ze względu na sporą ilość interwałowych podjazdów na rundzie. Od czasu do czasu utrudnieniem mogą być odcinki piaszczyste lub podmokłe. Walczący o wynik zapewne nie unikną błotnego makijażu, ale prawie wszystkie niespodzianki da się ominąć bocznymi ścieżkami.

 

Nawierzchnia. Wyścig prawie w 100% prowadzi duktami i ścieżkami leśnymi - z cywilizacją stykamy się sporadycznie, ale i tam asfalty jedynie dotykamy.

 

Dobór opon. Prawie zero asfaltu, klasyczna miękka trasa, na zmianę: dukty po igliwiu, bagienne dróżki, trawiaste ścieżki, nieco piasku - wszystko to sprawia, że zdecydowanie szerokie opony z raczej niskim ciśnieniem będą dużym atutem w walce o dobry rezultat. Podniosą też zapewne komfort w trakcie jazdy po korzeniach. Trudno przewidzieć, jaki będzie stan nawierzchni w czasie wyścigu. Prognozy mówią o opadach – wtedy miejscami może zrobić się miękko a sporadycznie nawet ślisko. Wtedy potrzebna będzie korekta bieżnika na bardziej agresywny. Połamania kół!

 

Marek Gronowski, koordynator tras Poland Bike

GPS FAN


GPS MINI


GPS MAX


TRASA MINI/MAX


TRASA FAN


PATRONI MEDIALNI