ŻABIA WOLA - PAŁAC OJRZANÓW

11 lipca (niedziela)
Pałac w Ojrzanowie, ul. Tarczyńska 1
Wyznacz trasę

ŻABIA WOLA
INFORMACJE
OPIS TRASY
PROGRAM ZAWODÓW
MAPA TRASY

Żabia Wola jest niewielką, malowniczą gminą położoną na południu powiatu grodziskiego, w zachodniej części woj. mazowieckiego, w odległości 25-40 km na południowy zachód od Warszawy. Zaliczana do „zielonych ekologicznych gmin" naszego kraju. Liczne walory przyrodnicze i krajobrazowe sprawiają, że teren Gminy Żabia Wola jest atrakcyjny pod względem turystycznym. Urozmaicona rzeźba terenu sprzyja aktywnemu wypoczynkowi. Liczne szlaki turystyczne oraz niezbyt uczęszczana infrastruktura drogowa tworzą doskonałe warunki do uprawiania turystyki pieszej i rowerowej. Walory krajobrazowe obszaru podnoszą rezerwaty przyrody - Skulski Las i Skulskie Dęby, bogata szata roślinna, duża różnorodność gatunkowa występujących zwierząt oraz pomniki przyrody. Dodatkowym atutem gminy są, znajdujące się na jej terenie zabytki kultury duchowej i materialnej: zabytkowe dworki, pałace (w tym Pałac w Ojrzanowie), kościoły cmentarze, kapliczki, stare zagrody i obiekty tradycyjnego budownictwa wiejskiego. Walory turystyczno-rekreacyjne przyciągają mieszkańców miast spragnionych czystego powietrza i spokoju.

 

Żabia Wola w Internecie: zabiawola.pl

Start i meta oraz kolarskie miasteczko będzie zlokalizowane na terenie przepięknego Parku Pałacowego w Ojrzanowie koło Żabiej Woli. Rywalizacja rozegra się na trzech dystansach: MINI oraz FAN zamkną swoje pętle na otwartej przestrzeni między Lasem Skulskim i Lasem Młochowskim, a MAX od rozjazdu pokona dodatkowo ponad 20-kilometrową rundę poprowadzoną w całości na obszarze Lasu Młochowskiego.


Wjazd na pętlę następuje tuż po minięciu pałacowej bramy, a po zaliczeniu okrążenia pozostaje finiszowy (prawie kilometrowy) odcinek wokół parku do linii mety (również wspólny dla wszystkich trzech dystansów). Pierwszy kilometr wiedzie asfaltem najpierw ul. Tarczyńską, a po skręcie w lewo ul. Działkową – wzdłuż zielonego szlaku.


Dominującą część nawierzchni na trasie stanowią drogi szutrowe: na MINI w większości polne i między sadami, na rundzie MAX prawie w 100% dukty leśne. Zasadniczo dosyć twarde (szutrowe, po ubitym piasku lub igliwiu), ale czasem z rozjeżdżonymi koleinami, a chwilami z korzeniami, piaskiem lub trawą. Po drodze mamy też odcinki singli, które wiją się pomiędzy zaroślami, kilkakrotnie przecinamy szutrową drogę wskroś lasu. Sam szuter stanowi mniej więcej 1/3 całości dystansu. Na krótszej pętli 3 razy wjeżdżamy na asfalt (po ok. 1km) w tym ostatnia prosta, którą docieramy do pałacowego parku.


Na ponad 20-kilometrowej rundzie MAX asfalt pojawia się sporadycznie: 2x około 300m odcinek w miejscowości Krakowiany oraz dwa przecięcia o charakterze „wyboistym”, po południowej stronie Lasu Młochowskiego na wysokości miejscowości Księżak. Cała reszta to (mniej lub więcej) rodzaj wymagającego trekkingu.


Trochę bardziej technicznie będzie za rozjazdem, który zlokalizowany będzie po 19km wspólnego ścigania. MINI skręci w lewo do mety, a MAX pojedzie prosto na swoją rundę, gdzie zawodnicy kilkakrotnie natkną się na kręte single. Te najciekawsze to 22, 30, 33 oraz 41 kilometr (jazda rowem przeciwczołgowym). Zaraz po tym nastąpi połączenie z krótszym dystansem i powrót do mety tą samą drogą, a tuż przed finiszem runda wokół parku.


Nie ma na trasie trudnych podjazdów czy karkołomnych zjazdów, ale teren nieustannie faluje, co daje w efekcie sumę podjazdów niemal 200m na rundzie MINI i nieco ponad 400m na rundzie MAX. Ani dużo, ani mało - ale biorąc pod uwagę interwałowy charakter (ze względu na częstą zmianę kierunku jazdy) oraz miejscami miękkie podłoże, sumaryczny wysiłek może mimo wszystko dać się niektórym zawodnikom mocno we znaki. Ostatnie kilkaset metrów do mety prowadzi torfowymi ścieżkami wokół parkowych stawów, a przed samym finiszem prosta aleja po trawie w cieniu drzew.


Stosunkowo prosta technicznie trasa - w sam raz na złapanie oddechu po bardziej wymagających etapach. Do przejechania absolutnie dla wszystkich bez względu na wiek i poziom rowerowego zaawansowania. Przy okazji dobra szansa na ewentualne podreperowanie „ratingu”. PS. Na szlaku leży kilka powalonych drzew – najszybsi, dobrzy technicznie zawodnicy zapewne je przeskoczą, ale jest możliwość objechania z boku lub pokonania na nogach, bo nie są bardzo grube (największe 20-30cm średnicy). Połamania kół!


Marek Gronowski
koordynator tras Poland Bike

GPS MINI


GPS MAX


TRASA MINI/FAN


TRASA MAX

PATRONI MEDIALNI